Jak wygląda wyspa od kamiennych posągów Moai?
Poniżej uzupełnienie do zdjęć zamieszczonych w książce SZEPTY MOAI. Rapa Nui – Wyspa zwana Wielkanocną. Miłego oglądania!
Inna perspektywa posągów z tyły książki – Ahu Nau Nau i…

…plaża Anakena za plecami kolosów.

Czasem powstają dzikie, małe plaże, ale bywa że na krótko. Generalnie wybrzeże wyspy jest skaliste i bardzo kolorowe.



Ahu Akivi – 7 posągów twarzami w stronę oceanu i legendarnej wyspy Hiva.

Ahu Tongariki – platforma z 15 posągami. Ta od bajecznych wschodów słońca.

A tu posągi jeszcze przed dotarciem na platformy, przy kamieniołomie w którym zostały wykuwane.

Tak to wygląda z daleka. Na różnych etapach wykuwania
(przyjrzyj się oznaczeniom).

Sektor Tahai, przy miasteczku Hanga Roa.


Petroglif z wizerunkiem boga Make Make oraz…

…rysunek na ziemi komari (sromu) i mały szkic Make Make w formie męskich narządów płciowych
/więcej o tych symbolach i ich wadze opisuję w jednym z rozdziałów książki – tutaj to jedynie ilustracja do treści.

Poniżej z kolei ahu z „inkaskim” sposobem budowania i szlifowania kamienia – jedna z zagadek naukowców.

A pod wodą, gdzieś pomiędzy żółwiami i innymi elementami rafy koralowej…:)
Kogo widzisz?

Wnętrze wyspy pełne jest długich, krętych jaskiń. Niektóre z takim pięknym widokiem na ocean.

Rzeźby z kamienia to mocna strona Rapanujczyków. Tworzą przeróżne. Nie tylko Moai.

Zwierzęta na wolności. W kraterze wulkanu Rano Raraku…

…który 13 lat temu miał jeszcze tak piękne jezioro. Aktualnie od kilku lat wyschnięte :(

Rano Kau – na ten moment ostatni krater na Rapa Nui z wodą wewnątrz… i Pacyfikiem na zewnątrz. Przepiękne miejsce!

A w temacie problemów ekologicznych – opisywany przeze mnie proces przesiewania piasku na plaży, z plastiku przynoszonego każdego dnia przez ocean…

…dziś lądują one w takich (jak poniżej) suwenirach z Rapa Nui. I dobrze. Gdzieś muszą.
Widać, że to Moai?

Dzięki tego rodzaju akcjom, te cudne [nieliczne] plaże nadal mogą być cudne.

Wyspę można też zwiedzać konno.

A gdzieś pomiędzy zwiedzaniem, plażowaniem, a pracą można zrobić sobie tatuaż – tak jak ja. Zostawiam to ujęcie, jako ilustrację do sceny tatuowania z książki. Wiem, że czasem fajnie jest zobaczyć to, o czym się właśnie przeczytało. Szczególnie, że cała ta sytuacja owiana jest nutką mistycyzmu. A nawet kilkoma…:)

Na Rapa Nui tematy tabu rozumie się zupełnie inaczej niż u nas. Scena porodu przy plaży Anakena. Ważny historycznie moment dla Rapanujczyków.

I to najlepszy moment na kilka ujęć z TAPATI Rapa Nui.

Festiwalu powrotu do polinezyjskich korzeni ludzi Rapanui.

Każdego roku w lutym – w szczycie sezonu.

Uczestniczki parady i te słynne ananasy jedzone jak lody na patyku :) najsłodsze na świecie!

Wytwarzanie materiału/papieru z rośliny mahute. Kilka godzin uderzania i gotowe. Tylko dla cierpliwych.

Jak się bawić, to się bawić!

Taniec, muzyka, zabawa – Tapati Rapa Nui.

Choć oczywiście nie tylko. Ale to już opisałam w książce, reportażu i opowiadam podczas prezentacji na żywo :)
Jak masz ochotę, zajrzyj tu za jakiś czas, bo wpadłam na jeszcze kilka pomysłów na zdjęcia. A przede wszystkim chcę jeszcze zrobić kolaż z ujęciami ludzi Rapanui, których kocham bardzo i są częścią mojej rapanujskiej przygody badawczej. Sporo ich jest dlatego chcę to jakoś fajnie wykreować, a dotąd skupiałam się na pisaniu i wydaniu książki. Po Nowym Roku przysiądę jeszcze do kilku tematów tu na stronie, więc spodziewaj się lekkiej rozbudowy. Zapraszam!

