
To nie jest popularna forma „newsletterów”, bo ja sama ich nie lubię. Moje listy do Ciebie wysyłam na Twoją skrzynkę mailową bardzo rzadko – tylko wtedy, gdy wydarza się coś super ciekawego i naprawdę ważnego. Coś, co czuję, że mogłoby Ciebie zainteresować. Ale nie robię tego często, bo szanuję czas Twój i swój. A dodatkowo wiem, że jesteśmy przebodźcowani nadmiarem informacji. Dlatego możesz dostać taki list ode mnie prawdopodobnie raz na kilka… miesięcy. Tak myślę. Z jakąś „perełką”, którą szkoda by było przegapić, czy promocją na zakup mojej książki. Regularność, to nie jest moja mocna strona, więc spokojnie – nie spamuję.
W zasadzie nic nie tracisz, a możesz jedynie zyskać. Ale! jeśli okaże się, że to jednak nie Twoją bajka, zawsze możesz zrezygnować. Nikogo nie trzymam na siłę :)
Pasuje taki układ?
No to z serducha zapraszam! ☟
[po chwili otrzymasz e-mail z linkiem potwierdzającym (to ważne!), zajrzyj też proszę do SPAMu – czasem tam wpada]
I dziękuję że tu jesteś ♡ do poczytania!
